Mauretania Nawazibu (Nouadhibou)

Islamska Republika Mauretańska,państwo w północno-zachodniej Afryce,
nad Oceanem Atlantykiem,ze stolicą w Nawakszut.
Graniczy z Senegalem, Mali, Algierią i Saharą Zachodnią.

Mauretania

Większość kraju to pustynny obszar saharyjski.

Maroko

Do granicy mauretańskiej dojeżdżamy drogą N1,

Maroko.Sahara Zachodnia

…bardzo widokową,

…ciągnącą się wzdłuż wybrzeża Atlantyku.

Na jednej z ostatnich stacji benzynowych na Saharze Zachodniej,kupujemy paliwo,

Sahara Zachodnia.Cena paliwa.

…bo jest znacznie tańsze niż w Mauretanii.Król Maroka sporo dopłaca mieszkańcom Sahary Zachodniej…Później odprawa marokańska w Bir Kanduz z prześwietlaniem samochodu,obwąchiwaniem przez psy i ruszamy dalej…

Pas ziemi niczyjej.Przejście graniczne,między Marokiem,a Mauretanią

Za marokańskim przejściem granicznym,kawałek ładnego asfaltu,a dalej pas ziemi niczyjej,przejazd przez wertepy i wjeżdżamy na granicę mauretańską.Pamiętajcie by sprawdzić czas pracy przejścia,by jak my,nie utknąć na noc, na polu minowym.
( wpis ” Między Marokiem,a Mauretanią, na pasie ziemi niczyjej “)

Mauretania.Przejście graniczne

Wizę wykupicie na granicy,gdzie zrobią wam zdjęcie,pobiorą odciski palców i wszystko wkleją do paszportu.W całej procedurze granicznej pomagać wam będzie frend ,któremu na koniec odwdzięczycie się za wyświadczoną grzeczność. Jak już wiecie,nie można tego niestety uniknąć.( wpis ” Zagrożenia Afryki  “)
Wwożenie alkoholu,oraz wieprzowiny jest zabronione,a homoseksualizm karany nawet śmiercią.

Po opuszczeniu granicy kilka kontroli policyjnych.

Mauretania.Kontrola drogowa

Tu też,podobnie jak w Maroku, przydadzą się kserokopie paszportu,bo kontrole drogowe będą wam towarzyszyć przez cały czas podróży.

.
Dalej udajemy się w kierunku Nawazibu,
skręcając na pierwszym skrzyżowaniu w prawo.

Mauretania

W mieście szukamy banku i wymieniamy euro na ichniejszą walutę.

Mauretania.Nawazibu

Przed naszym autem,zaparkowanym przy głównej ulicy,majestatycznie przechadza się koza,

Mauretania.Nawazibu

…a chłopaki w luksusowej furze,spoglądają spod ciemnych,markowych okularów.

Mauretania.Nawazibu

Czy Afryka,czy Europa,chłopaki w luksusowych furach,zawsze eleganccy.

Szybki shopping w poszukiwaniu coca-coli,świeżej papryki i niesłodkich ziemniaków…Zamiast ziemniaków,co ich nie ma, kupujemy głowę cukru.
Może na obiad się nie nada,ale i tak mieliśmy w planach sobie kupić.

Mauretania jest ubogim i słabo rozwiniętym państwem,utrzymującym się głównie z rybołówstwa.Nad całym wybrzeżem unosi się powalający na kolana zapach z przetwórni rybnych.

Mauretania.Nouadhibou, cmentarzysko wraków

Przed opuszczeniem miasta,chcemy jeszcze obejrzeć największe na świecie,cmentarzysko wraków.

( zobacz post ” Cmentarzysko wraków “)

Mauretania.Nouadhibou, cmentarzysko wraków

Słynna zatoka,oddalona jest nieco ponad pięć kilometrów od miasta.

Mauretania.Nouadhibou, cmentarzysko wraków

Zaśmiecona plaża śmierdzi,

Mauretania.Cmentarzysko wraków.

…a spacer w towarzystwie bezdomnych,wychudzonych kundli,przeglądających hałdy śmieci w poszukiwaniu jedzenia,nie należy do wyjątkowo przyjemnych.

Mauretania.Cmentarzysko wraków

Im ciemniej,tym lepiej…

Mauretania

Oczywiście jest i niepodzielnie królująca militaryzone.

Mauretania

Składa się z porządnych budynków prawdopodobnie postfrancuskich,w których kiedyś stacjonował garnizon.

Mauretania

Są pomieszczenia socjalne,garaże, jest i wieża.
Obecnie z budynków wyrwano co się dało,a czego się nie dało,zniszczono.

Obok dobudowano coś w rodzaju domku o wymiarach 4×5 metrów,drzwi zamknięto szmatą i w ten sposób stworzono nowy garnizon,gdzie musimy się opowiedzieć big szefowi,co tu robimy.
Co prawda big szefa nie ma,ale za chwilę przybędzie.

Mauretania.Najdłuższy pociąg świata.

Oczekując na jego przyjazd,obserwujemy najdłuższy pociąg świata.Mauretański SNIM ma ponad dwa i pół kilometra i w 220 węglarkach przewozi rudę żelaza z Zuwiratu do nadmorskiego Nawazibu.W swoim składzie ma też jeden,czy dwa wagony osobowe,ale większość pasażerów korzysta z darmowej obcji podróży w wagonie towarowym.Cała linia to jakieś 750 km.

Mauretania

Już po pół godzinie,lekko rozczochrany w kapciach i jakże niewojskowej Dżellabie,starym mercedesem,podjeżdża pod bramę z dwóch sznurków,którą podstępnie zamknięto po naszym wjeździe,szef garnizonu.Wypytuje,sprawdza dokumenty,przyjmuje okulary przeciwsłoneczne w formie rekompensaty za swój czas utracony,później z ulgą spogląda na nasz odjazd.

Opuszczamy zatokę wraków,

Mauretania

…udajemy się w kierunku Nawakszut,stolicy Mauretanii.

Mauretania

Mijamy kompleks turystyczny.
Kilka domków z solarami na dachu,oraz miejscem dla kamperów.

Mauretania

Dalej jest już tylko piach,kilkaset kilometrów,

Mauretania

…bez stacji benzynowych z porzuconymi ,

Mauretania

…lub spalonymi wrakami na poboczach drogi.

Mauretania

W kilku miejscach,napotykamy na miasta szejków,

Mauretania

…sprzedających paliwo w hurcie lub detalu (hurt,to jakieś dziesięć litrów,detal,przysłowiowa połówka),lane do baku wprost z plastikowych baniek,wszelkiej maści.Albo cedzisz,albo ryzykujesz…
Inszallah!

Mauretania.

Przy okazji sprzedają suszone ryby,co powoduje piorunującą mieszaninę woni,a że nie jest to aromat kwiatowy,nie muszę chyba dodawać.

Mauretania

W pobliżu posterunków policyjnych,można trafić na jakąś knajpkę,

Fast Food w Mauretanii

…gdyby ktoś odczuł nagłą ochotę przekąszenia czegoś na szybko.

Inne posty dotyczące wraków  https://piespustyni.pl/category/szlakiem-saharyjskich-wrakow/

Inne posty dotyczące Mauretanii  https://piespustyni.pl/category/mauretania/

 

Powiadamiaj mnie o nowych postach


Powiązane wpisy

Quingey

2019-03-27 10:24:07

1

Koszyk

2019-05-17 07:56:58

1

Maroko turystycznie

2017-10-11 20:13:44

1

Życie w wiosce rybackiej

2017-02-28 08:37:11

1

Granica Maroko-Mauretania 2018

2018-03-15 10:35:15

1

Related posts

2 Thoughts to “Mauretania Nawazibu (Nouadhibou)”

  1. Witam!
    Można uniknąć pomocy “frenda”. Wystarczy być stanowczym w powtarzaniu słowa NIE.
    Szybciej uzyskałem wizę bez tej “pomocy” niż Ci, którzy się zgodzili, a i tak musieli zapłacić w “podziękowaniu”.
    Raz dałem się oszukać na granicy w Peru i od tamtej pory udaję twardziela, gdy jest oferowana mi “pomoc”. Nie i już. Poza tym nie oddam paszportu nikomu innemu, jak pogranicznikom.
    Pozdrawiam!:)

    1. Jasiek

      Istotnie,nie oddaliśmy paszportów przypadkowemu frendowi,lecz pogranicznikowi,a ten natychmiast przekazał je naganiaczowi…
      …i tyle było z naszej nieustępliwości.

Leave a Comment

CommentLuv badge

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.