Tiwilit Mauretania

Mauretania.Kolorowa łódź nad Oceanem Atlantyckim

Gdzie się zatrzymać?
Typowe pytanie podczas podróży po Mauretanii.

Mauretania.Pustynny piasek,drzewo i koza.

Tak naprawdę,na przestrzeni wielu kilometrów,wzdłuż Atlantyku,nie występują kamperowiska,

Mauretania

…czy choćby miejsca,gdzie bezpiecznie można przytulić głowę do poduszki w samochodzie,czy pod namiotem.

Tiwilit,jest jednym z niewielu miejsc na szlaku,gdzie nie ma problemów z noclegiem.

Mauretania.Tiwilit.Bezpieczne miejsce na nocleg.

Obok Bazy Marynarki Wojennej,wjeżdżamy na plażę i po krótkiej rozmowie z matrosami,dostajemy zezwolenie na pozostanie na noc.

Na plaży,co prawda,zaparkował już ogon wieloryba i trochę cuchnie,ale skoro nikomu to nie przeszkadza,to i nam również.

Chłopcy z Marynarki,tej nocy będą mieli większe wyzwania,bo oprócz ochrony bazy,będą chronić również i nas.

Mauretania.Kolorowa łódź nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego i osioł ciągnący wózek.

Wieść się rozeszła po wiosce rybackiej o naszym przybyciu,więc przychodzą tubylcy…

Tiwilit Mauretania

Jedni z czystej ciekawości,a inni jak zwykle,po “kadu”.

Mauretania,Tiwilit

Ten chce cukierków,a tamten bandaż na poranione ręce,inny coś na ból głowy,a następny cokolwiek.

Mauretania.Rybacy przy pracy.

Ocean tłucze falami w brzeg,a na redzie całe stado rybackich łódek.

Po skończonym połowie,rybacy dopływają do brzegu.Zrzucają transport ryb,a później cumują łódkę na redzie.
Sami wracają na tratwie,zrobionej z baniaczków oplecionych siecią.

Idziemy w stronę wioski,

…gdzie nikt nas nie pozdrawia i na pozdrowienia nie odpowiada.

Mauretania,Tiwilit

Czasami podnoszą kciuk w górę,co oznacza tyle samo,co środkowy palec w naszym znaczeniu.

Jesteśmy biali,a wiadomo,że biały to nic dobrego.

Przełamujemy lody,pomagając wypchnąć łódź na wodę rybakom,niemogącym poradzić sobie z falą przyboju.
Wiadomość o postępkach białych,roznosi się lotem błyskawicy i tubylcze nastroje odwracają się o 180 stopni.

Teraz każdy jest “frend’,każdy macha łapkami,a kciuki nieodwracalnie zniknęły z gestów.

Plaża usiana jest pięknymi dużymi muszlami,zasuszonymi najeżkami i skorupami żółwi,bo przecież nikt z miejscowych tego nie zbiera,a turystów nie ma.Ogon wieloryba dalej cuchnie,ale ma to również swoje dobre strony.

Wszystkie muchy siadają na rozkładającym się mięsie,którego woń jest bardziej atrakcyjna niż nasza.

GPS: 18.870315,-16.174757

Inne posty dotyczące Mauretanii  https://piespustyni.pl/category/mauretania/

Powiadamiaj mnie o nowych postach
Powiązane wpisy

Życie w wiosce rybackiej

2017-02-28 08:37:11

1

Al-Ujun,uliczki starego miasta

2019-08-14 08:22:22

1

La Ferme Ecolodge

2019-03-14 16:03:43

1

Erg Chegaga i Lac Iriki-szlak

2019-07-01 06:42:30

1

Related posts

Leave a Comment

CommentLuv badge

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.