Banc d’Arguin

Banc d’Arguin

Mauretania 2018
Właśnie opuściliśmy Auberge des Dauphins (zobacz wpis ” Pierwszy nocleg w Mauretanii “)
Zajeżdżamy do banku w Nawazibu,odwiedzamy zatokę wraków,by sprawdzić,jak przebiega zapowiadana likwidacja słynnego na cały świat cmentarzyska statków i ruszamy dalej.Kolejny nocleg,planujemy w Parku Narodowym Banc d’Arguin (zobacz wpis ” Jasiek w krainie krabów ” )

Mauretania.Piaskowe zaspy.

Do przejechania mamy niewiele kilometrów,ale droga,choć asfaltowa,jest dość kiepska.Podmuchy wiatru nawiewają piasek,zmieniając krajobraz.Słońce zachodzi.Po ciemku trudno znaleźć zjazd.Kierunkowskazów nie widać,bo nawet jeśli były,to dawno strawił je piasek i wiatr.
Jedziemy na czuja,wypatrując charakterystycznych szczegółów,zapamiętanych z zeszłego roku.Do budki strażniczej,gdzie należy wykupić bilet na wjazd i nocleg w Parku, docieramy nocą.Nie zastając nikogo,mijamy szlaban i parkujemy nieopodal.

Rankiem,przed udaniem się do punktu widokowego,

Mauretania.Wioska nad Oceanem Atlantyckim

…postanawiamy nadłożyć drogi i odwiedzić,położoną nad brzegiem oceanu wioskę.

Mauretania.Wioska.Typowa chałupa.

Ruch,jak widać niewielki.

Mauretania.Wioska nad Oceanem Atlantyckim

Ktoś uwija się wokół swojego obejścia,

Mauretania.Mieszkaniej wioski nad Oceanem Atlantyckim przed swoim domem.

…ktoś inny,być może medytuje.

Nie dzieje się zupełnie nic.Chyba poszli łowić ryby.

Skracamy sobie drogę,jadąc wzdłuż plaży,

…dość szybko zakopując Defa.
Nadchodzą miejscowi,ciekawi,co się stało.Przy okazji,usiłują nam tłumaczyć,że tędy nie przejedziemy…
Jakbyśmy już o tym nie wiedzieli!

Odpinamy przyczepę,która robi za kotwicę,lecz niewiele to pomaga,bo siedzimy już brzuchem w zdradliwym piachu.
Wspólnymi siłami z użyciem trapów,kawałek po kawałku, uwalniamy się z piaskowej pułapki.

W podziękowaniu rozdajemy “kadu”
Jeszcze pamiątkowa fota na pożegnanie…

Halo!Nie tak szybko!
Teraz miejscowi mają kłopot!
Pomagamy uruchomić samochód,lecz “kadu” nie dostajemy.

“Kadu” działa jak wodospad.
Zawsze w jedną stronę.Od białego do czarnego.

Mauretania.Park Narodowy Banc d’Arguin

W tym roku,krabowe bajorka wyschły,brak przyjaciół zasmucił Jaśka.Nawoływał je (kraby) szczekaniem,ale ze skutkiem mizernym.
Cóż,pobiegł płoszyć ptactwo.

Tradycyjnie,rozbijamy obóz na górce,która stanowi punkt widokowy,

Banc d’Arguin

…gdzie z jednej strony,rozległy widok na ptaki,

Mauretania.Park Narodowy Banc d’Arguin

…a z drugiej na wioskę.
Czas wykąpać się w ciepłych wodach laguny.Na dnie czarny muł,ale woda czyściutka i nie łapiemy żadnego choróbska.
No w końcu to Park Narodowy!

Przez naszą górkę,przewija się kilku francuskich turystów z plecaczkami i aparatami fotograficznymi,dowiezionych pickupem przez strażnika.

Mauretania.Park Narodowy Banc d’Arguin

Noc mija bez sensacji,

…a rankiem,gdy podjeżdżamy zerknąć,jak się mają kości wieloryba,dopada nas strażnik,domagając się pieniędzy.
Za bilet ściągnął od nas wczoraj,gdy pomagaliśmy uruchomić pickupa.Straszy karami za postój na dziko…

A niby gdzie mieliśmy stanąć?
Przy namiotach z Francuzami i śmierdzących kiblach?
Odmawiamy zapłaty i odjeżdżamy,pozostawiając za sobą smutnego strażnika. Nauczyła się chłopina łupić turystów.
Pewnie razem z ośmiu w ciągu zeszłego roku ich było.

Ale nie z nami te numery Ahmed!

Inne posty dotyczące Mauretanii  https://piespustyni.pl/category/mauretania/

Powiadamiaj mnie o nowych postach


Powiązane wpisy

Fort Tafnidilt

2019-05-01 07:15:01

1

Cmentarzysko wraków

2018-10-01 06:23:27

1

Asmara

2019-06-02 11:51:45

1

Tarfaya

2017-04-08 09:46:44

1

Related posts

Leave a Comment

CommentLuv badge

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.